Koniec wyjazdów
Tak, nadszedł ten moment, gdy trzeba podjąć decyzję. Siedzę akurat w Warszawie. Niby tyle zapytań miałam o ten wyjazd. A jednak jak przyszło co do czego, to praktycznie jest zero zainteresowania. Ktoś tam ma przyjść co prawda wieczorem, więc wyjazd powinien Mi się przynajmniej zwrócić, ale równie dobrze mogłam zostać w domu.
Także oficjalnie ogłaszam koniec wyjazdów w celu spotkań stópkowych. To już nie jest to. Zestarzałam się, czego niektórzy nie omieszkają Mi wypomnieć, i przybyło konkurencji na tym polu. Poza tym mam autyzm i ADHD, które bardzo skutecznie utrudniają Mi zajmowanie się tą działalnością.
Będę przyjmować wyłącznie w Białymstoku oraz akceptować zaproszenia na wyjazdy indywidualne, płatne z góry min. 1000 zł (do Warszawy). Im dalej - tym drożej. Kont nie kasuję. Na razie. Chociaż nie wiem po co je trzymać. Niby krzyczycie, że ten blog taki świetny i tak dalej, ale głupiego dzbanka nawet nikt Mi nie kupił. Potraficie mieć tylko pretensje, że nie daję już tu darmowych materiałów do walenia konia.
Kto nie zdążył się ze Mną spotkać - już się nie spotka. Albo zapraszam do Białegostoku. Miłego 2026.
Komentarze
Prześlij komentarz
Zanim zamieścisz komentarz, proszę zastanów się, czy kogoś nie obrazi.